Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
65 postów 881 komentarzy

Humer, Umer - jedna rodzina...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W kulturze chrześcijańskiej nie ma zwyczaju obciążania dzieci grzechami przodków, jednak nie mogę się oprzeć chęci przedstawienia zaskakującego dla mnie przypadku Magdy Umer, znanej artystki, która okazała się być skoligacona z ubeckim rodem Humerów.

Na tę zaskakująca dla mnie informację trafiłem zupełnie przypadkowo, czytając o Adamie Humerze, sadyście i dzielnym ubeku, mającym na sumieniu niepoliczone ofiary, którego butną i kpiarską twarz pamiętam z relacji telewizyjnych z procesu w latach 90tych.

Po casusie Magdy Umer uderzająca jest dla mnie doszczętnie dobijająca konstatacja, jak nasycone koligacjami ubeckimi sa nasze elity - zarówno polityczne, jak i artystyczne (nie wspominajac o biznesowych). Właściwie nie podlega dyskusji teza, że rok 1989 nie stał się żadną granicą władztwa i wpływów komunistów, co zgodnie co jakiś czas przypominają "prawicowi oszołomi", wyszydzani przez  zainteresowany zachowaniem status quo salon beneficjentów Okrągłego Stołu. To jest niepodważalny fakt, którego medialna omerta  michnikowszczyzny, walterowszczyzny i solorzczyzny nie zmieni w żaden sposób.

Nic nie jest takie, jakim wydawało się być w czasie okrągłostołowej euforii!

Utalentowana poetka Agnieszka Osiecka, wyszła za Daniela Passenta, komuszego propagandystę, będącego do dziś dla wielu autorytetem dziennikarskim. Jerzy Urban dorobił się po 90. roku dziesiątków milionów majątku na pluciu we wszystko, co nie jest czerwone. Komunistyczny aparatczyk i aktywista, Aleksander Kwaśniewski, został dwukrotnie Prezydentem RP i pozostaje do dziś ulubieńcem Polaków. Włodzimierz Cimoszewicz, syn ubeckiego kata, pełni rolę politycznego głosu sumienia różowego, niezatapialnego salonu. Henryka Bochniarz przemalowuje się  z partyjnej działaczki w obrzydliwe majętną, naczelną nadwiślańską liberałkę i biznesmenkę. Danuta Hübner zd. Młynarska, polska komisarz w Unii Europejskiej, wywodząca się z rodziny komunistycznych morderców, dorabiająca się milionów euro  majątku z kieszeni europejskiego, również polskiego, podatnika, a której życiorys w Wikipedii zaczyna się w 1970 roku. Monika Olejnikcórka wysokiego oficera peerelowskiego MSW, zatrudniająca się w radiowej Trójce w czasie, gdy w proteście przeciwko poczynaniom komunistów w stanie wojennym odchodzili z niej wszyscy uczciwi ludzie. Obecna Pierwsza Dama, Anna Komorowska, co do której rodziców istnieją poważne przesłanki, że pracowali dla powojennych stalinowskich służb bezpieczeństwa. Czesław Kiszczak, "człek honoru" i oficer Informacji Wojskowej, którego młodzieńcza biografia dzielnego egzekutora żołnierzy polskiego państwa podziemnego jest skrzętnie ukrywana przez Michnika i ferajnę. Jaruzelski Wojciech, prawdopodobna enkawudowska matrioszka, z honorami przyjmowany jako nestor polskiej polityki przez obecnego rezydenta w Pałacu Prezydenckim - Bronisława Komorowskiego.

Dziesiątki, setki, tysiące i dziesiątki tysięcy przeróżnych komunistycznych - lub wyrosłych z komunistycznego pnia - świń, sytych, wykształconych i otłuszczonych peerelowskim luksusem zza żółtych firanek, zajmujących dzięki, jak się okazuje, największemu oszustwu w polskich dziejach najnowszych, najwyższe stanowiska w polityce. Usadowionych w biznesie lub wykorzystujących skutecznie i z sukcesem swoje niezaprzeczalne czasem talenty artystyczne czy kulturalne. Okupujących rektoraty i dziekanaty polskich uczelni, dobrze płatne stołki w administracji państwowej. Wykorzystujących każdą najmniejszą możliwość przekazania swego władztwa, wpływów i majątku swoim dzieciom wedle jakże zaciekle zwalczanej przez ich bolszewickich przodków zasady dziedziczenia tytułów szlacheckich.

Naprzeciw nich stoją miliony zwykłych Polaków, szarpiących się każdego dnia z syfiarską,  medialnie lukrowaną i kolorowaną kolejnymi centrami handlowymi, postkomunistyczną rzeczywistością, dziadujących na wieczny kredyt, intuicyjnie i z beznadziejnym przygnębieniem wyczuwających, gdzie ich miejsce w drabinie społecznej. Polaków en masse uczonych niezliczonymi przykładami, że aby się wybić i awansować, trzeba się skurwić i ześwinić.

Oto co znalazłem w komentarzach na blogu Magdy Umer (pisownia oryginalna):

"(...) Magda Umer nie jest córką Adama Humera tylko jego bratanicą. Ojciec pani Magdy Umer to brat rodzony Adama Humera (Edward), obydwaj przed II wojną należeli do komunistycznych partii Polski i Ukrainy, które miały na swoich sumieniach zamachy terrorystyczne na pracownikach urzędów państwowych i administracji państwowej II RP oraz na żołnierzach oficerach Wojska Polskiego, należał również do niemieckiej organizacji (Adam Humer) "Funk" oraz do ukraińskiej partii komunistycznej. Ojciec pani Magdy Umer był funkcjonariuszem informacji wojskowej we wojsku ludowym, on również miał na swoim sumieniu życie wielu Polaków, tak jak jego brat zwyrodnialec, który sam katował Polaków w czasie przesłuchań. Ich ojciec Wincenty Humer został zabity z wyroku Polskiego Państwa Podziemnego po wojnie za to co robił przed wojną, a przede wszystkim za to co robił po wojnie - z ramienia PPR-u przeprowadzał w tamtych rejonach gdzie cała ta rodzinka mieszkała reformę rolną. Wyrok wykonano na nim w dniu 31 maja 1946 r. został zabity w Kmiczynie. To samo dotyczyło Adama Humera i Edwarda (H)Umera jego rodzonego brata, na których były również wydane wyroki śmierci przez PPP tylko nie zdążono ich wykonać, a to wszystko działo się w okolicach Tomaszowa Lubelskiego ich dwie siostry też uciekły z okolic Tomaszowa Lubelskiego, były propagandzistkami PPR-u na tamtych terenach. Niezła cała rodzinka.

Problem polega na tym, że pani Magda Umer we wszystkich swoich oświadczeniach na ten temat, oznajmiała że nie miała nic wspólnego z ubecją/esbecją ani z samym Adamem Humerem co jest oczywiście haniebnym kłamstwem. Pani Magda należała do Krzywego Koła, była uczennicą licem im. Gottwalda, do którego w tamtych czasach mogli uczęszczać tylko dzieci, ubeków i partyjniaków, nikt inny.

Natomiast pan Edward (H)Umer za swoje zbrodnie nie poniósł żadnej kary, (...) sam Adam Humer dostał za swoje zbrodnie dokonane na narodzie polskim siedem lat więzienia, to
jedyny komunistyczny zbrodniarz, który tak naprawdę poniósł jakąkolwiek karę w Polsce po 1989 roku za swoje zbrodnie dokonane na narodzie polskim zaraz po wojnie, być może z tego powodu, że nie miał korzeni żydowskich. Humerowie mieli pochodzenie niemieckie, mieli tylko żony żydówki stąd może ten wyrok dla niego, zresztą w połowie odsiadki został wypuszczony z więzienia z powodu złego stanu zdrowia. Nigdy za swoje zbrodnie Adam Humer nikogo nie przeprosił i nie wyraził za to swojej skruchy. To samo dotyczy Magdy Umer, która nigdy nie przeprosiła Polaków za to co robił jej ojciec oraz jej stryj.

Polecam film o Adamie Humerze, do którego pani Magda Umer robi się coraz bardziej podobna fizycznie; w tym filmie są urywki procesu nad Adamem Humerem i zeznania świadków o tym co wyprawiał Adam Humer, m. in. Stanisława Skalskiego, który był katowany przez tego zwyrodnialca w czasie przesłuchań w więzieniu mokotowskim:

http://www.youtube.com/watch?v=u4v-l4PNro0 ."

Cóż więcej dodać?

Przypadek?

 * * *

Na koniec coś do poczytania w wolnej chwili.

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Proponuję sprawdzić Starszych Panów - Jeremi Przybora przyjaźnił się z Agnieszką Osiecką i Magdą Umer, a Jerzy Wasowski to ojciec Grzegorza Wasowskiego - byłego męża Moniki Olejnik....

    A poważnie - naprawdę nie wiem, jaką mądrość można czerpać z tego postu, że nie wspomnę o sporym niesmaku, jaki wywołuje... Ale to moja prywatna opinia, być może nie u wszystkich wywołuje...
    Pozdrawiam,
  • przesłanki?
    co do pani Komorowskiej? Nie, to nie są przesłanki. To fakty.
    http://xiezyc.nowyekran.pl/post/3505,dzieci-w-jarmulkach
  • @MisQot
    Dobry tekst Panie Autorze.

    Napiszę, że bardzo dobry jeśli dopisze Pan (niektórych może zaboleć ale przecież jedynie prawda jest ciekawa) ciąg dalszy.. jaki rezultat, jaki owoc wydaje to czerwone plemię?

    A przede wszystkim kto trzyma rękę na pulsie i promuje wszelkimi możliwymi sposobami takie osoby?

    Czy służenie sowieciarzom jest dziedziczone?
  • @Druss
    Żadnej.

    Twój absmak wynika z naruszenia twego osobistego tabu. To normalne.

    Ten tekst jest tylko zilustrowaniem smutnej, posttotalitarnej rzeczywistości, która niestety przydarzyć się musiała akurat Polsce i Polakom. Jest chyba tak, że mimo dramatycznych pytań natury moralnej musimy się pogodzić z tym, że na tej ziemi nie ma sprawiedliwości.

    Żądanie, by niegdysiejsi tyrani i ich pomagierzy ponosili odpowiedzialność za swe czyny, a ich potomstwo nie czerpało korzyści z dokonań rodziców, nie jest zemstą. To tylko żądanie przywrócenia naturalnego ładu.

    Gdyby miało się okazać, że pan Jeremi donosił na kolegów, a pan Jerzy przyjmował prezenty od ubecji - to rozumiem, że tego oceniać nie wolno?

    Czy nie jest zastanawiający fakt dziwacznych, wymykających się jakiejkolwiek statystyce powiązań między ludźmi ze świecznika?

    Ciebie nie dziwi, że akurat Olejnik jest byłą żoną syna tego Wasowskiego, że jej ojciec jako wysoki oficer MSW załatwił absolwentce zootechniki robotę w Trójce, że akurat córka komucha organicznie zwalcza dziś PiS i pracuje dla TVN? X przyjaźni się z Ygrekową, która jest żoną Zeta, który jest szwagrem Wu, ten zaś służył w wojsku pod Jotem. Jot składał przysięgę Cezetowi, czyniąc go potem szefem MSW, do którego obraźliwy list napisał eM, zaprzyjaźniony z Urbem od czasu wspólnych koalcji z Monią, który to eM po latach miał dac mu honorowy list żelazny w swej gazecie, założonej za nie swoje pieniadze z córką eŁa, któren z kolei był towarzyszem broni Cezeta pod Jotem, który został prezydentem dzięki wstawiennictwu Bola, prowadzonego przez eRa, który pracował dla Cezeta.

    Nie dziwi cię, ze pośród tej grupy każdy każdego zna, jest skoligacony, robił interesy, współpracował? Pajęczyna wzajemnych powiązań, interesów, dosłownie na wzór dworu króla Ludwika XIV?

    I tak się to kręci jak w rodzinie.

    A my jak te barany mamy na to patrzeć i nie daj Boże mamy nie wzbudzać absmaku...

    Ciekawa logika.
  • @Muni
    Rzucę okiem.

    Napisałem delikatnie, bo nie miałem czasu googlać.
  • @konserwatystka
    Wybacz, ale chyba mam za słabe nerwy by temat ciągnąć. Nie chcę uświadamiać sobie czarno na białym, gdzie żyję.
  • @All
    Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że w tych dawnych czasach nie byliście dorośli i nie pamiętacie, jak wtedy było. Stąd może zdziwienie, że taki szok budzą w Was towarzyskie stosunki ówczesnej elity władzy z ludźmi kultury. A że te znajomości jakoś się przeniosły na dzieci...
    Oczywiście, że podałem absurdalny przykład, bo tylko takie reductio ad absurdum pokazuje cały bezsens takiego spojrzenia. Ygrek zna iksa, a ten zeta? Co w tym dziwnego? Zaręczam, że każdy z Was ma znajomego, który zna kogoś, kto zna Michnika Adama osobiście - i cóż z tego wynika? Nic. To, że kogoś się zna, że się z nim nawet piło wódkę, naprawdę nie oznacza wielkiej zażyłości. Ja piłem kiedyś z Andrzejem Lepperem i Januszem Korwin-Mikkem - i to na jednej imprezie, i co? Czy to też się wymyka statystyce?
    Mój absmak, mój sprzeciw budzi natomiast obciążanie dzieci grzechami ojców, czy nawet stryjów. Nie widzisz MisQot, że to jest po prostu niesmaczne? Niby dlaczego Magda Umer ma przepraszać za stryja? Czy w jej podejściu do świata odnajdujesz coś naprawdę nagannego? Kompletnie nic? Szanuję Twoje pisanie, zresztą niepotrzebnie może teraz się wikłam w jakieś odniesienia osobiste.
    O Monice Olejnik pisać nie będę...
    I jeszcze jedno - zbrodniarze powinni być ukarani i piętnowani - nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Ale nie ich potomkowie. To nie jest żadne tabu, to jest przyzwoitość.
    Pozdrawiam,
  • @Druss
    I w ten sposób Magda Umer (fantastyczna piosenkarka) została porównana do Moniczki (bezwstydnej tuby propagandowej), z czego ta ostatnia na pewno się ucieszy.
    Czasem warto chwile się zastanowić.
  • @eska
    Nie, Esko, nie została PORÓWNANA.

    Znalazła się z Monisią w jednym tekście. Wskaż jeden fragment, w którym wyrażam niechęć do Magdy Umer.

    Tak naprawdę ten tekst jest o innych wymienionych, Umer jest tylko pretekstem.

    Druss odpowiem jak uśpię Malucha.
  • @MisQot
    Tylko, że właśnie M. Umer znalazła się i w tytule, i na zdjęciu ilustrującym. Pretekst, ale troszkę zniesławiający... W tym właśnie rzecz cała, że została PORÓWNANA, nawet jeśli nie wprost, to na pewno w podtekstach. No nic, czekam na odpowiedź, moje Maluchy dziś szybko zasnęły.
    Pozdrawiam,
  • @MisQot Nie chcę uświadamiać sobie czarno na białym, gdzie żyję.
    No to szkoda bo przecież zakończyłeś tekst pytaniem...
    "przypadek?"


    Jak mamy walczyć z systemem, który jest zły nie uświadamiając sobie skąd się wziął, kto nim kieruje i dlaczego w ogóle jeszcze istnieje?
  • @konserwatystka
    Myślę, że oczekiwaną przez ciebie dalszą część tekstu każdy uważny czytelnik ma w głowie. Serio, uważam, że kontynuacja byłaby laniem wody.

    A moja rezygnacja, wyrażona w "nie chcę uświadamiać sobie czarno na białym, gdzie żyję" jest wyrazem naiwnej nadziei, że być może się mylę.

    Niestety, wszystko mi mówi, że to prawda.
  • @Druss
    Kwestia rzekomego porównania to już niestety skutek uboczny formy mego tekstu. Czytając o Monisi per analogiam potraktowałaś/łeś (ciężko rozgryźć ;-) fragmenty o Umer. Niesłusznie.

    Trafnie to ujął Bondaree, właściwie odczytując moje intencje.

    Masz rację, w tych czasach byłem dzieckiem. Lub jeszcze mnie nie było na świecie. Co to zmienia? Mnie nie szokuje - jak piszesz - fakt kontaktów władzy z artystami w peerelu (czemu akurat artyści i władza?). Mnie szokuje, że nawet osoby z innej galaktyki, w żaden sposób - jak Umer - nie kojarzące się z komuną, partią, dziwnym trafem też wyrastają z tego parszywego, bolszewickiego korzenia.

    To właśnie twoje słowa są sprowadzaniem tematu ad absurdum. Przecież doskonale wiesz, że nie chodzi mi tu o to, kto z kim pił wódę - pije się z przypadkowymi ludźmi przecież. Tu chodzi o rzeczywiste i silne powiązania, wieloletnie przyjaźnie zahartowane ogniem, małżeństwa, koligacje etc.

    ZBYT WIELE tu dziwnych "przypadków", by uznać to za normę statystyczną!

    To mnie szokuje, bo nigdy wcześniej nie dostałem na tacy wyjaśnienia tego mechanizmu. Kiedy jednak nawet taki delikatny anioł jak Magda Umer okazuje się dzieckiem stalinowskiego prokuratora (Edwarda Humera), to moje zwątpienie w zdrowe zmysły przelało czarę goryczy.

    Kto jeszcze?

    Kto jeszcze z ludzi na świeczniku potwierdzi zasadę, że o ile ojcem i matką sukcesu życiowego jest talent i pracowitość, to ojczymem i macochą jest właściwe pochodzenie (tu: z partyjnej nomenklatury)?

    Piszesz:

    / Nie widzisz MisQot, że to jest po prostu niesmaczne?

    Nie widzę! Nie ma głupich czy niesmacznych pytań, co potwierdza sama Magda Umer pozwalając na swym blogu na głosy takie, jak przytoczony powyżej. BARDZO TRUDNE GŁOSY!

    / Niby dlaczego Magda Umer ma przepraszać za stryja? Czy w jej
    / podejściu do świata odnajdujesz coś naprawdę nagannego?

    Gdzie żądam by przepraszała za stryja? Bardziej chodzi tu o jej przyznanie się do powinowactwa z oczywistym przestępcą. Dlaczego, twoim zdaniem, ktoś ma mieć prawo do unikania odpowiedzi na pytania związane z członkami najbliższej rodziny? Grzechem Magdy Umer jest to, że mając prawo do odcinania się od stryja, wybieliła jednocześnie swego ojca, klasycznie wypierając z umysłu fakty z jego życia.

    Jestem ostatnim człowiekiem na ziemi, który oczekuje od kogoś takiego jak ona publicznej ekspiacji i spowiedzi. Swoim życiem zaświadczyła o swoich priorytetach.Niestety ogromna większość wymienionych i niewymienionych z nazwiska wykorzystała bardzo konkretnie swoje nomenklaturowe pochodzenie. Bardzo konkretnie.

    / Szanuję Twoje pisanie, zresztą niepotrzebnie może teraz się wikłam w
    / jakieś odniesienia osobiste.

    Dziękuję za komplement. Uświadamiasz mi, że mimo starań nie jestem w stanie uniknąć rozbieżności pomiędzy mymi intencjami a odbiorem mych tekstów.

    I temu służą komentarze.

    Z drugiej strony nie piszę tu po to, by mi klaskano, zatem dzięki za twoje zdanie odrębne.

    Pozdrawiam serdecznie.
  • @ Druss
    No, sprawdziłem, żeś facet ;-))

    BTW. gratuluję czołówki na SG!
  • @MisQot
    Ano jestem facet ;-) Dzięki za gratulacje...
    Pozostaniemy pewnie przy zdaniach odrębnych - zresztą nudno by było gdyby wszyscy się ze wszystkimi zgadzali w każdej sprawie. Czuję się jednak wzbogacony przez tę dyskusję, a o to chyba chodzi :-)
    Pozdrawiam
  • Autorze, czemu dajesz zdjęcie Andrzeja Łapickiego w tekście o Humerze?
    Czy Łapicki na starość udaje Humera?
    Okulary ma może troszkę podobne.
  • @Druss A ja jestem pewny poglądu, że nie dorosłeś nawet do dzisiaj!
    "Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że w tych dawnych czasach nie byliście dorośli i nie pamiętacie, jak wtedy było."

    Tak zwane "rżnięcie głupa" i wysuwanie na plan pierwszy nieistotnych szczegółów jest - od zawsze a szczególnie teraz - dość powszechne w pewnych kręgach.
    Nie jest prawdą, to co mówisz, że "że taki szok budzą w Was towarzyskie stosunki ówczesnej elity władzy z ludźmi kultury"!
    Szok budzi zupełnie coś innego:
    Taki szok budzą w Nas obecne towarzyskie stosunki obecnej elity władzy z ludźmi kultury, których związki z dawnym aparatem władzy były nie tylko niewątpliwe, ale i często kontrowersyjne!
    Powinieneś wreszcie zrozumieć - by nie wciskać innym głupot - że nie chodzi o to, czy dzieci ponoszą jakąś część winy za rodziców, ale o to, czy te "dzieci" wykorzystały i wykorzystują nadal towarzyskie i "zawodowe" układy swoich rodziców dla budowania własnych karier!!! Przecież, skoro budują te swoje kariery i majątki w oparciu o znajomości a nie rzeczywiste swoje talenty, to robią to KOSZTEM innych uczciwych ludzi, którzy w tych samych obszarach życia gospodarczego, biznesowego, kulturalnego byliby o wiele bardziej pożyteczni, korzystni zarówno dla siebie jak i dla Kraju, dla innych ludzi.
    Jakim prawem chcesz odbierać, ludziom zdolnym ale i uczciwym, możliwości robienia kariery w polityce, gospodarce, biznesie, kulturze ...???

    PS.1. By zapobiec zbędnej dyskusji nie na temat, dodam: Wcale nie twierdzę aby to co wyżej napisałem miało dotyczyć akurat Pani Magdy Umer, której twórczość sama się broni.

    PS.2. Za negatywny przykład niech posłużą takie "karły moralne", jak Andrzej Wajda, Kazimierz Kutz etc., którzy najpierw dzięki komuchom "wypłynęli" a później spłacali ten swój dług wdzięczności, wspierając swoimi, już uznanymi, nazwiskami, wszelkiej maści Politycznych Oszustów, w ich działaniach nakierowanych na osłabianie i niszczenie państwa polskiego.
  • @1normalnyczlowiek
    Pan zrozumiał ten tekst w taki sposób, ja odnalazłem w nim coś innego. Widocznie nie dorosłem do dyskusji z Panem, ale - skoro mi Pan zarzuca,że chcę komuś odbierać możliwość robienia kariery - to chyba jednak mi z tym dobrze, że do niej nie dorosłem. EOT.
  • MisQot i Druss
    To jest fundament III RP - pozostawienie starych układów, by ich uczestnicy mieli się dobrze. Ale ten medal ma dwie strony - efektem takiego działania jest wypchnięcie na margines setek uczciwych ludzi, którzy w PRL w takiej czy innej formie sprzeciwiali się władzom.
    Piszę o tym dzisiaj na przykładzie ok. 150 funkcjonariuszy PRL i 100 ludzi z podziemia. Również zahaczając o dzieci, bo przecież syn generała też musi zostać generałem.
  • @Druss Nie potrafisz merytorycznie dyskutować w tym temacie.
    Czyżbyś Wybiórczo miał tylko napady inteligencji? :)
  • @1normalnyczlowiek
    Trochę przesadzasz z tą napastliwością wobec Drussa.

    Nie sądzisz, ze trochę przeginasz?

    Skop dupę jednemu z wielu tutejszych świrów albo trolli, wtedy cię poprę. Druss do nich nie należy.

    Trzymaj się.
  • @1normalnyczlowiek
    Napisałem EOT, drukowanymi literami, ale najwyraźniej masz WYBIÓRCZE postrzeganie. Kurczę, co jest z tym GW, że odbiera inteligencję zarówno tym, którzy ją czytają, jak i niektórym z tych, co jej nawet nie wezmą do ręki...
  • @MisQot
    Dzięki za te uwagi... 1normalnyczlowiek chyba jest na krucjacie, a ja mu wyglądam na Saracena.
    Pozdrawiam,
  • @Druss
    Znam to. Wynajduję temat różniący mnie z człowiekiem, z którym właściwie stoję po jednej stronie, i po chwili zaczynam go traktować jak michnikoida.

    Staram się tego unikać, ale często się nie udaje - ostatnio z Nathanielem.

    O niejakiej Circ nie wspominam, bo ją osobiście bym zamknął w szpitalu bez klamek ;-)
  • @yuhma
    Podobał mi się twój tekst. Pisząc swój właśnie to o czym piszesz dzwoniło mi gdzieś za uszami.

    Znasz to? Dlaczego syn pułkownika nie może być generałem?
    Bo generał też ma syna.

    I tak się to kręci, zilustrowane powyższym żarcikiem.

    Cała Polska jest tak urządzona. I najbardziej boli to, ze miliony ludzi uważa krytyków tego stanu za świrów, zwolenników mitycznego Układu.

    A ów jak najbardziej istnieje, uniemozliwiając - a przynajmniej skrajnie utrudniając - zwykłym acz zdolnym ludziom awans społeczny.

    Wyobraźmy sobie, co by się stało, gdyby nagle w Polsce, z dnia na dzień, zwolniło się kilkaset tysięcy intratnych miejsc pracy w samorządach, korporacjach wszelakich (prawniczych, architektów etc.), biznesie, mediach, administracji, oświacie (również akademickiej), zajętych przez pociotki i potomstwo tysięcy członków komuszej nomenklatury?

    Byłoby łatwiej zaplanować i zapracować na własną karierę?

    Nie piszę tego z pozycji człowieka pokrzywdzonego i roszczeniowego. Nie jestem żadnym zdolnym pracusiem z piątką na dyplomie. Nie.

    Natomiast wkoło widzę przypadkowych ludzi, jak ja równie lajtowo nastawionych do rzeczywistości, a sytuowanych zawodowo, społecznie i finansowo dobre parę pięter wyżej ode mnie i mnie podobnych.

    No tak, ale mój ojciec nie zapisał się do PZPR, dzięki czemu nie awansował w kopalnianej hierarchii do średniego nadzoru.

    Dzięki temu jestem robol, syn robola. Choć z dyplomem.
  • @1normalnyczlowiek
    / Przecież, skoro budują te swoje kariery i majątki w oparciu o znajomości
    / a nie rzeczywiste swoje talenty, to robią to KOSZTEM innych uczciwych
    / ludzi, którzy w tych samych obszarach życia gospodarczego,
    / biznesowego, kulturalnego byliby o wiele bardziej pożyteczni, korzystni
    / zarówno dla siebie jak i dla Kraju, dla innych ludzi.

    To właśnie miałem na myśli.

    Gdzie Polska byłaby dzisiaj bez bezmiaru Rosołów, Mirów, Zbychów i Rychów? Albo gdyby było ich choć połowę mniej...
  • @signum
    No moim zdaniem to Humer (przynajmniej Google tak powiedział). Ale oki, zmienię zdjęcie na mniej kontrowersyjne. Głowy nie dam.

    Panowie w jesieni życie dość podobni do siebie.

    Prawda?
  • @MisQot Dlatego tłumaczenia "autorytetów", od Balcerowicza do Zolla, nigdy mnie nie przekonają!
    "Gdzie Polska byłaby dzisiaj bez bezmiaru Rosołów, Mirów, Zbychów i Rychów?"

    ... Nie przekonają, że nie można było inaczej!
  • @1normalnyczlowiek
    Bo można było.

    Już pal licho Balcerowicza. Ale eksperyment środowiska pana Zolla, polegający na ochronie przywilejów i nietykalności środowiska prawniczego będzie nam się czkawką odbijał jeszcze długie dziesięciolecia.

    O ile w ogóle przestanie.
  • @MisQot
    To se dorzucę :) a co!

    Stasio Mikulski, tak ten Stasio!
    Ten co gra szpiega sovieckiego u hitlerowców, dlatego ma być bohaterem polskim ;).

    Razem z tatusiem swym wprowadzał "ogniscie" nowy ład radziecki po 45 na Mazurach i Podlasiu.
    Jego życiorys także w idiopedii zaczyna się od lat 60-tych.
  • @zx.
    Nie wiedziałem. Jakieś linki?
  • @MisQot
    na razie tyle:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_Grzybek a tu fragment :"W tym czasie zastępcą komendanta szkoły był mjr Stanisław Mikulski" linkowany do "naszego" aktora.

    Poza tym już niewiele zostało ( a podobno w necie nic nie ginie, moze źle teraz szukam)
    Jeszcze tu http://www.naszawitryna.pl/jedwabne_902.html a w tekście :
    "Komenda Powiatowa MO:

    Stanisław Mikulski ,s. Piotra - komendant KP MO [r.1947]"
    Ukończył wtedy 18 lat i za zasługi dostał stołek, bo z tatusiem biegał już od 16 roku życia "nawracając" na komunizm pepeszą.

    Kiedyś trafiłem na ładne opracowanie , wszystko było na jednej stronce, i o nim i o jego tatusiu, ale już ktoś wyczyścił ( podobnie jak informację w idiopedii o tym że to Macierewicz przyjmował Michnika do KOR).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY