Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
65 postów 881 komentarzy

Polska sprawiedliwość.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przeglądając ostatni numer "Uważam Rze" trafiłem na artykuł Marka Kozu- bala o najgroźniejszych poszukiwanych polskich przestępcach.

Curriculum vitae poszczególnych opisywanych bandziorów zazwyczaj kończą się na informacji, że uciekli na chwilę przed złapaniem i skutecznie się ukrywają. Poza dwoma - przypadkiem nr 8 (Bogdan Cezak) oraz 9 (Andrzej Kuczyński). Pierwszy z nich, recydywista pełną gębą, zastrzelił podczas bandyckiego napadu ogłuszonego wcześniej przez siebie młodego mężczyznę, za co "surowy" jak zwykle Sąd Rzeczypospolitej skazał go na 25 lat odsiadki. Drugi z nich, najwyraźniej stuknięty sadysta, wraz z kumplem po bestialskich torturach zamordował dla 90 tys. zł i dwóch kilogramów złota mającą za miesiąc wyjść za mąż 19-latkę. On również został z całą "surowością" skazany przez "sprawiedliwy" Sąd III Rzeczpospolitej, oby żył wiecznie, na 25 lat więzienia.

Co ich łączy, poza wysokością wyroków? Obydwaj zakpili sobie szyderczo z polskiego systemu sprawiedliwości. Cezak, jak czytamy, przed sądem stawał z wolnej stopy, bo "sąd uchylił (sic!) mu areszt. Po wyroku nie zgłosił się do więzienia, aby odbyć karę.". Kuczyński z kolei w trakcie odbywania wyroku - za bestialskie zabójstwo, przypomnę - wyszedł na przepustkę i ślad po nim zaginął.

Te dwa przypadki pokazują, w jak dramatycznej, wręcz tragicznej kondycji jest nasz wymiar sprawiedliwości. Wypaczona, idiotyczna i nie poparta żadnymi empirycznymi dowodami wiara przeważającej części środowiska prawniczego w to, że nie liczy się surowość kary, lecz jej nieuchronność,  zestawiona z opisanymi w artykule przypadkami brutalnie zadaje kłam owym wydumanym teoriom.

Dzięki konstrukcji systemu, dającego faktyczną władzę nad sądownictwem oraz legislaturą prawną prawnikom, stopniowo - nie tylko w Polsce - łagodzony jest kodeks karny. Od wielu lat nie funkcjonuje kara śmierci, a wprowadzone w jej miejsce dożywocie jest bzdurnym tworem, w którym na orwellowski sposób wywrócono pierwotny sens słowa "dożywocie" i z góry założono możliwość wcześniejszego wyjścia zza krat - w niektórych krajach europejskich dożywocie oznacza 8-10-12 letnią odsiadkę (sic!). W Polsce to sąd orzeka o możliwości starania się o wcześniejsze wyjście z więzienia, zazwyczaj jest to bodaj 30 lat. Chyba tylko w dzikich krajach pokroju USA kazuistyka nie kpi z języka, i dożywocie oznacza starczą śmierć "pod celą". Podobnie z przepustkami - próbuję sobie wyobrazić minę gubernatora czy prokuratora stanowego w USA, gdyby na jego biurku pojawił się wniosek mordercy o wyjście na parę dni celem "odświeżenia umysłu"... i nie udaje mi się, bo tam nikomu tak idiotyczny pomysł do głowy by nie przyszedł. Tymczasem w Polsce, czy szerzej - Europie, to norma. Efektem są docierające co chwila dzięki mediom informacje o kradnących na potęgę, mordujących, gwałcących (również dzieci) lub znikających w sinej dali "przepustkowiczach". Nawet w szczególnie bulwersujących przypadkach, pokazujących czarno na białym winę sędziego czy zaangażowanych w udzielenie przepustki prawników za wypuszczenie zwyrodnialca, często recydywisty-pedofila czy gwałciciela, absolutnie nikt nie ponosi kary, nawet dyscyplinarnej. Jedyne na co może liczyć zrozpaczona rodzina "przepustkowej" ofiary, to lodowaty mur korporacyjnej solidarności i szyderstwo z elementarnej sprawiedliwości. Proste - sędzia Sądu Penitencjarnego, pozwalający na opuszczenie więzienia przez osadzonego za przestępstwo przeciwko zdrowiu i życiu powinien ponosić odpowiedzialność dyscyplinarną za ew. popełnienie przez niego przestępstwa. Wymagałoby to oczywiście rewolucyjnej zmiany systemu, równie prawdopodobnej jak wygranie przeze mnie "6" w Lotto sześć razy pod rząd. Mówiąc poważnie, zaskutkowałoby to, wynikającym z sędziowskiego asekuranctwa, radykalnym ograniczeniem możliwości opuszczania zakładów karnych przez, nie bójmy się tego słowa, najzwyklejszych bandytów.

Kolejnym problemem jest ogólnie pojmowane oderwanie procedur prawnych od zwyczajnej, ludzkiej sprawiedliwości. Niezależnie od językowych łamańców i logicznych wolt prawników, sprawiedliwość jest tylko jedna, i polega na skutecznym karaniu winnych. Dopuszczanie do sytuacji, gdy osądzony i skazany morderca ma samemu się zgłosić do więzienia celem odsiadki 25 lat (casus Cezaka), jest jakąś koszmarną aberracją i nieprawdopodobnym, niebezpiecznym wygłupem wszystkich zaangażowanych w sprawę ze strony wymiaru sprawiedliwości. Wszyscy znamy z amerykańskich filmów sceny, gdy po wydaniu wyroku skazany, który wszedł na salę rozpraw jako wolny człowiek, wychodzi z niej skuty kajdankami. To nie fikcja, lecz poważne traktowanie pojęcia "justice". Przy wszystkich wadach tamtejszego systemu prawnego jednego Amerykanom nie można odmówić - powagi dla prawa i niesłychanego wręcz autorytetu zawodu sędziego jako ukoronowania kariery prawniczej. W Polsce - wiadomo.

Przyznam, że czytając artykuł Kozubala wzburzyłem się. Z bezsilności i świadomości, że tylko dzięki boskiej Opatrzności nie miałem jeszcze okazji na własnej skórze przekonać się, jak mielą młyny polskiej sprawiedliwości.

I obym nigdy nie musiał...

KOMENTARZE

  • @MisQuot
    ...czego serdecznie życzę. Prawo, nie tylko polskie, już dość dawno straciło ducha. Pozostała litera. Koślawa jakaś...
    Pozdrawiam.
  • czasowe zwolnienie z więzienia otrzymał w USA skazany morderca — i dokonał gwałtu i napadu...
    napisał:
    "Podobnie z przepustkami - próbuję sobie wyobrazić minę gubernatora czy prokuratora stanowego w USA, gdyby na jego biurku pojawił się wniosek mordercy o wyjście na parę dni celem "odświeżenia umysłu"... i nie udaje mi się, bo tam nikomu tak idiotyczny pomysł do głowy by nie przyszedł."

    Był kandydat na prezydenta Dukakis...

    —> furlough program = czasowe zwolnienie więźnia z więzienia...

    Prison furlough program issue
    The most controversial criticism against Dukakis involved his support for a prison furlough program. The original State inmate furlough program, for which convicted first-degree murderers were ineligible, was actually signed into law by Republican Governor Francis W. Sargent in 1972. After the Massachusetts Supreme Court ruled that this right extended to first-degree murderers, the Massachusetts legislature quickly passed a bill prohibiting furloughs for such inmates. During his first term as Governor, he had vetoed a bill that would have stopped furloughs for first-degree murderers.[11] During his second term, that program resulted in the release of convicted murderer William "Willie" Horton,[12] who committed a rape and assault in Maryland after being furloughed.

    Al Gore was the first candidate to publicly raise the furlough issue and asked about "weekend passes for convicted criminals" in a debate held in New York prior to the Democratic primary in that state, although Gore never mentioned Horton by name or that he had broken into a house, raped a woman, and beaten her husband.

    *
  • @cyborg59&Andy-aandy
    @cyborg59.Też nie rozumiem, ale nawet przy aktualnej penalizacji kara 3-5 lat często orzekana np. za gwałt ze szczególnym okrucieństwem wydaje się okrutną kpiną ze sprawiedliwości...
    @andy. Racja, ale tylko częściowo. Dlaczego? Ponieważ kazuistyczny, amerykański system oferuje wcześniej, na etapie procesowym, możliwość wykpienia się od kar - w ogóle, albo tanim kosztem.
    Pozdrawiam obydwu Panów.
    PS. @andy... Al Gore! Dobre! Ale jakiś gostek, co by mu ocieplał klimat... to nie ma zmiłuj. Występki i zbrodnie - nazwę to - podstawowe, ustępują miejsca tym z nowego dekalogu.
  • niech Pan nie będzie naiwny
    zwalnia i pozwala się uciec tylko ludziom typu Vogla.
    Skoro tych ludzi nie złapano albo pozwolono im uciec to znaczy, że cały czas dla kogoś pracują.
  • Tak to jest,
    kiedy się postawi na lewackie eksperymenta społeczne, w których kara zostaje zastąpiona iluzją resocjalizacji.
  • @Andy-aandy
    To tylko wyjątek potwierdzający regułę, Andy.

    A nie reguła. Po drugie, on raped the woman and beaten her husband. To jednak różnica, niż swojskie "uprowadził dwójke dzieci, zgwałcił i udusił, po czym ciała wrzucił do dołu w lesie".

    Prawda?

    Prócz tego zastanów się, jak się ta przepustkowa przygoda skończyła dla tego amerykańskiego żigolaka. Bo ja myślę, ze albo czapa, albo dożywocie o chlebie i wodzie, bez widzeń z nikim. W wielu stanach recydywa oznacza automatycznie odsiadkę do końca życia, nawet za pierdołę. Raz szanse ci dają, drugi - nie.
  • @cyborg59
    No ja tez tego nie umiem zrozumieć.
  • @orlandofurioso
    Koślawa to eufemizm.
  • @Subaru
    Brak zgody. Sorry ale dla kogo może pracować jakiś debil-recydywista, podpisujący się krzyżykiem, zwiedzający krajowe zakłady karne od 15. roku życia, spełniający się seksualnie podczas duszenia swej wybranki?

    Vogel to zupełnie inna kategoria.
  • @tipsi
    Kwestia w tym, kiedy ta lewacką swołocz społeczeństwa (tu: europejskie, z polskim w szcególności) pogonią razem z ich pedalskimi teoriami?

    Póki co w Australii doliczono się 23 genderów.
  • @MisQot
    Pytanie nie kiedy, ale kto? Bo jeśli turbaniarze, to i nam się dostanie...
  • @MisQot
    No jasne! Goszcząc na cudzym podwórku wolę eufemizmy. Łacina, tylko prywatnie. Lub eufemistycznie... z kropkami.
  • !___ileś lat temu pamietam
    przeczytałem propozycję "nowelizacji" kodeksu karnego. Rządziła wówczas tzw. unia Wolności (m.in. część dzisiejszego PO)
    nowelizacja polegała na totalnym obniżeniu kar za wszystkie w tym najgroźniejsze przestępstwa przeciw życiu i zdrowiu.

    osobiście nie mam złudzeń - jest to celowe działanie lewaków mające na celu obniżenia Poczucia bezpieczeństwa wśród obywateli. obniżenie poczucia bezpieczeństwa i własnej wartości danej grupy zwiększa podatność na manipulację i powoduje wzrost postaw bierności i rezygnacji oraz wycofanie się z życia społecznego i politycznego.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY